28 września 2014

usiłuję.

"nawet jeśli to nie to usiłuję uwierzyć w coś
nawet jeśli to nie tu usiłuję uwierzyć w coś"

Wrzesień, wrzesień, a myślami cały czas już jestem w październiku. Miesiąc po miesiącu składam siebie w całość. Myśląc, że już nic mnie nie zaskoczy dzwoni telefon i... wszystko wraca. Zaczynam od nowa.
Usłyszałam ostatnio, że "może czas dorosnąć?". Stwierdzenie utkwiło we mnie. Dorosnąć czyli co? Dorosnąć czyli jak? A może tak nie umiem. A może tak nie chcę.

27 sierpnia 2014

dobrze.

Mama mówi, że wreszcie jestem normalna. Czy to znaczy, że w końcu wyszłam ze swojej skorupy smutku? Może i tak. To był długi proces, tych kilka ciężkich miesięcy. Gdyby pod koniec czerwca ktoś szepnął mi, że tak to się wszystko skończy w życiu bym nie uwierzyła. Zaryzykowałam - pojechałam na kolonie jako wychowawca. Zaryzykowałam - zostałam na dłużej niż miałam, dokonałam wyboru. Zaryzykowałam i dobrze mi z tym. Czuję się dobrze. Wreszcie jest mi dobrze samej ze sobą.


To było szalone 8 tygodni!

23 lipca 2014

zaryzykuj.

Dzieje się, tak wiele się zmienia. Na pewno nie tego się spodziewałam, że najgorętsze dni wakacyjne spędzę na kolonii nad jeziorem w takim miejscu, w tak nieznajomym towarzystwie. Nie spodziewałam się, że jedno środowe popołudnie i jedna odważna decyzja zmieni, aż tyle. Czasem warto rzucić się w przepaść.

"Chcę się przejrzeć choć raz
tak samotnie w oczach Twych.
Wtedy zacznę się bać,
że Cię lepiej poznam i nie oddam...
"

(Sylwia Grzeszczak - Pożyczony)

11 czerwca 2014

wolność.

Każdy dzień przynosi piękne niespodzianki. Może to i banał, drobnostka, oklepany frazes. Gdy tak rozglądam się nie mogę się nadziwić cudów codzienności. Spontaniczne wypady, piękne słońce, cisza jezior - tak zachwycam się moją piękną Warmią! Już nie wyobrażam sobie, żebym mogła mieszkać gdzie indziej.
Każdy dzień coś nowego. Radość z widoku koperty w skrzynce. Dobre rozmowy przez telefon. Zakupy małe i duże. Śpiew na krańcach kraju. Wieczorna starówka.
W powietrzu już czuć wakacje. Odkrywam moją wolność, którą mam w Tobie.

3 czerwca 2014

zranione serce.

"Człowiek o zranionym sercu przeżywa wiele trudności. Brak mu energii do życia, przeżywa lęk, brak mu zaufania do samego siebie, może być przygnębiony, albo zachowywać się gwałtownie. Często też próbuje uciekać od przykrej rzeczywistości w marzenia, uciekając nierzadko od krzywego obrazu samego siebie, który nosi."

I tak bywa. Nie zauważyłam, że tak szybko przyszedł czerwiec. Ani tego, że to już nie jest odpowiednia pora na botki i swetry. Wszystko już inne jest. Mam 22 lata i kilka planów na wakacje. Najważniejsze punkty na liście do zrobienia: odnaleźć siebie, znaleźć swoje miejsce na mojej pięknej Warmii i cieszyć się dniem.
A zranione serce zawsze można schować za warstwą makijażu, który ostatnio wychodzi mi coraz lepiej...

23 maja 2014

bawię się świetnie.

Czuję się sobą. Czuję się dobrze sama ze sobą. Jeszcze tyle przede mną. Każdy dzień jest nowym początkiem... Bawię się świetnie!

"Nauczyłam się barwnie żyć..."

20 maja 2014

niezwykli.

"Dobrze gdzieś mieć kogoś. Choćby po to, by było komu opowiedzieć historię dnia, który właśnie z tego powodu warto było przeżyć." (Taras Prochaśko "Niezwykli")

Zwykli w codzienności.
Są pośród nas, blisko mnie.

Dobrze, że tylko ja widzę 
jacy są niezwykli w tym wszystkim.